Tapeta na wrzesień

Tapeta na wrzesień

Jesień nadchodzi!

Drzewa nabierają złotych odcieni. Czerwone owoce jarzębiny dorodnie ukazują się wśród przeschniętych liści.  Dokładnie tak! Właśnie zaczynamy jesień. Tylko tym razem postawiłam na mało jesienną tapetę. Niech Wam przypomina o cieszeniu się tymi dłużnymi wieczorami, które bardzo szybko uciekają. Niech Was zachęci do spaceru w blasku księżyca. <3 

Niech Was wrzesień będzie miesiącem docenienia małych rzeczy, pełnym akceptacji dla nadchodzących zmian. Życzę Wam tego z całego serca! 

Proszę wybierz wersje dla siebie i podziel się z kimś, komu też mogłaby się taka tapeta spodobać. 

Pobierz tapetę kalendarz:

Pobierz tapetę inspirację: 

Tapeta na sierpień

Tapeta na sierpień

Lato w pełni!

Lato smakuje soczystą czernicą zanurzoną w ciepłe sierpniowe słońce. Pachnie spacerem wśród skoszonych pól i wilgotnym po deszczu lasem. Sierpień ma zapach jabłecznika — przed chwilą wyciągniętego z piecyka przez moją babcię. A najbardziej cieszę się, że nadchodzi czas spadających gwiazd! To jest spektakl zapierający dech w piersiach. Zawsze przekrzykujemy się z siostrą z zachwytu jak oglądamy spadające perseidy. W tym roku nie może być inaczej! Już przebieram nogami <3 

Postanowiłam, że będę pisać na przekór temu głosikowi w mojej głowie, który mówi, że wszystko, co napiszę jest do bani.  Może i jest, a może nie jest. Nigdy się nie przekonam, jeśli go do końca życia będę słuchać. C’nie? 

 Pięknego miesiąca Wam życzę moi drodzy!

Pobierz tapetę z kalendarzem na pulpit :

Pobierz tapetę z inspiracją na pulpit: 

 Pobierz tapetę na telefon:

Tapeta na lipiec

Tapeta na lipiec

Lato w pełni — lipiec 🙂

Przepełnia mnie lipcowa radość. Lato jak żadna inna pora roku sprawia, że chcę tańczyć pod gołym niebem, chłonąć całe piękno, którym jestem otoczona. Gdzie tylko spojrzę widzę moje przyjaciółki. Słodkie piwonie, przekwitłe azalie, lilie odcieniach marchewki czy krwistoczerwone maki. Nie zabieram ich ze sobą, a po prostu zachwycam się tym, że są. Zdobią świat swoimi kolorami i zapachami. To mi wystarcza! Moje lato ma smak soczystej truskawki. Wieczorami, spacerując otulona ukochanym ramieniem wsłuchuję się w to, co szepcze rzeka. Rozpościeram ramiona i tulę wiatr, tańczę razem z nim. Jestem wolna…

Życzę Wam pięknego lipca! 

Pobierz tapetę kalendarz :

Pobierz tapetę inspirację: 

 Pobierz tapetę na telefon:

Tapeta na czerwiec

Tapeta na czerwiec

Przed nami czerwiec!

Perspektywa lata działa na mnie kojąco. Przed nami najdłuższe i najcieplejsze (mam nadzieję) dni w roku. Na tapetę poszło zdjęcie z magicznego miejsca.  Zrobiłam to zdjęcie podczas wschodu słońca nad jeziorem Bled w Słowenii.  To jest jedno z tych miejsc na ziemi, gdzie przecierasz oczy ze zdumienia, że istnieje ono naprawdę.  Coś niesamowitego! 

Proszę wybaczcie mi brak podsumowania maja. Mój brak weny tak mną zawładnął, że totalnie nie mogłam się do tego zmusić. Maj mogę podsumować jako wymagający. Działo się dużo fajnych rzeczy, aż momentami za dużo. No to odpoczywam i wracam! <3 

Oto nowa tapeta. Inspirację zasięgnęłam z nowego covera piosenki – „ A whole new world„. Jak tylko usłyszałam tę piosenkę leci u mnie non stop! (nie żartuje) 😀 

Pobierz tapetę kalendarz :

Pobierz tapetę inspirację: 

 Pobierz tapetę na telefon:

Tapeta na maj i podsumowanie kwietnia

Tapeta na maj i podsumowanie kwietnia

Przed nami majówka!

Uwielbiam maj! To jest naprawdę najlepszy (jak dla mnie) miesiąc w roku. Długie dni, pierwsze ciepłe wieczory. I kwitnące bzy. <3 Ale do rzeczy… 

Krótkie podsumowanie kwietnia

Podsumowanie kwietnia mogę zacząć od pokazania Wam efektów naszej sesji z Bartoszem z Mental Force. Miało być luźno, sportowo, a przy okazji profesjonalnie. Jestem bardzo zadowolona z efektów i Bartek także! To takie mile oglądać zdjęcia z naszej sesji na stronie czy Facebooku. Pomagają budować wizerunek Bartka i bardzo to jest motywujące i fajne ! <3

Spotkanie z Moniką to moja ulubiona część kwietnia. Spotkałyśmy się z pierwszy raz w życiu, a gadałyśmy ze sobą jakbyśmy znały się od lat. Wystarczyło zrobić jedno zdjęcie i już wiedziałam, że to jest to. A pomyśleć, że zupełnie przypadkiem  się z nią skontaktowałam na Instagramie. Miałam ochotę zrobić jakąś sesję tylko dla swojej przyjemności. I ta sesja jest dla mnie naprawdę bardzo ważna, ponieważ starałam się ją tworzyć raczej sercem niż rozumem. Nie z myślą co będzie fajnie wyglądało, tylko raczej co czuję, że jest moje. Efekty zobaczcie pod spodem. <3 Ja jestem super, super, super szczęśliwa, że dane nam było się spotkać. <3 

Kolejny przystanek kwietnia to sesja dla Krakowskiego CoWorkingu. Jest to miejsce, gdzie można wynająć sobie biurko i tam pracować, jeśli nie masz możliwości zrobić tego w domu. Albo potrzebujesz neutralnego miejsca na spotkanie biznesowe. Po raz kolejny miałam tam okazję spotkać się z Anetą Wątor — dziewczyną petardą. Prowadzi szkolenia, wydała swoją książkę na temat prowadzenia Biznesu w duchu Kaizen. Poznawanie nowych ludzi to jest wielka zaleta mojej pracy. Chociaż muszę przyznać, że wyprawa na krakowski Rynek z całym oświetleniowym sprzętem dała mi się we znaki. Wracając tramwajem do domu nie mogłam uwierzyć, że sama wymyśliłam chodzenie z tym sprzętem, zamiast po prostu wziąć taksówkę. Brawo ja!

Udało nam się także umówić z Natalią na sesję, którą dostała w prezencie od koleżanek. Jeśli podglądasz mojego instagrama to pewnie jakiś backstage do Ciebie dotarł. A jak nie to zajrzyj na wyróżnione relacje, trochę backstejdżów już się tam nazbierało. Pogoda była raczej kiepska, więc trzeba było kombinować w domu. Ale zabawa przy tym była przednia. A ten największy portret (mój ulubiony) zrobiłyśmy w mojej łazience. Także pozdro ! 

Wydarzenie zorganizowane przez  dziewczyny z Autokreacji było bardziej niż zajebiste. Dziewczyny wymyśliły zamknięte spotkanie networkingowe dla swoich klientów. Jako gościa prelegenta zaprosiły niesamowitą kobietę – Joannę Chmurę. Osobę tak dobrą i wrażliwą, że ciężko to słowami wyrazić. Dała nam TYLE inspiracji swoim występem, że do tej pory mam ciary (a było to miesiąc temu). Opowiedziała nam o tym, jak walczyła ze swoją chorobą. Jakim sposobem znalazła się w miejscu, w którym jest teraz. Jak budować swoją autentyczną markę i poczucie własnej wartości. Bo jedno bez drugiego nie istnieje. Tam działa się po prostu magia! Tyle fajnych ludzi w jednym miejscu nie widuje się często. <3 A więcej zdjęć z tego wydarzenia jest tu: klik.

Z rzeczy bardziej przyziemnych miałam małą wyprawę do Krzywaczki — miejscowość w okolicach Kalwarii Zebrzydowskiej. Miałam jedno zadanie — sfotografować nowo wybudowany dom. Nie byle jaki dom — cały z drewna.  Specjalizuje się tym firma Drewnex. I na ich zlecenie zrobiłam te zdjęcia. Byłam tam już miesiąc wcześniej w trakcie budowy.  Kiedy pojechałam tam po raz drugi, efekt naprawdę bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Jeśli tylko macie w planach budowanie takiego domu, to polecam Drewnex bardzo.

Nie mogło też zabraknąć włóczenia się po lasach, łapania codzienności, szukania wiosny i cieszenia się nią <3

Nauczyłam się jeszcze jednej fajnej rzeczy. Tworzenia ruchomych zdjęć, czyli tzw. „cinemagraph”.  Zainspirowała mnie do tego Elle May Watson, która robi zjawiskowe te zdjęcia! Nie jest to takie proste do wytłumaczenia, ale jak już się pojmie zasady to okazuje się banalne. Jak masz ochotę też się tego nauczyć to koniecznie napisz w komenatrzu.  Stworzę tutorial, w którym wytlumaczę to najprościej jak umiem.

Na koniec TAPETA

Wybierz wersje dla siebie i podziel się z kimś, komu się taka tapeta się spodoba. 

Pobierz tapetę kalendarz:

Pobierz tapetę inspirację: 

Tak na koniec

Zanim usiadłam do tego wpisu miałam wrażenie, że w kwietniu to nic wartego uwagi się nie działo. Serio. Myślałam sobie „o czym ja tu napiszę, skoro kwiecień to było jedno wielkie dno”. A nagle się okazuję, że nie. Tylko trzeba usiąść i obiektywnie zastanowić się nad tym, co robiłam. Nie patrzeć przez pryzmat tego, że akurat mam gorszy dzień. Wtedy wszystko wydaje się do dupy. I bardzo często sobie to robię. Jeśli Ty też tak masz to dostrzeż to! I podziel się wszystkim tym co osiągnąłeś/łaś w tym miesiącu! 

A jak Tobie minął kwiecień? Koniecznie daj znać w komentarzu! Jestem wdzięczna za każde słowo, które tu zostawiacie <3 

Ściskam,

Podsumowanie marca i tapeta na kwiecień

Podsumowanie marca i tapeta na kwiecień

Mamy kwiecień!

Zaczynając od początku. Moim celem na najbliższe miesiące jest tchnąć w tego bloga życie. Ciągle tylko szukałam wymówek, dlaczego tego nie robić. Zostałam natchniona przez piękną Panią Ulanicką. Do tego, żeby działać. Dzielić się z Wami moją pracą, pasjami, zainteresowaniami i inspiracjami. Nareszcie przekonałam się do tego. Właśnie jestem w trakcie pisania nowego powitalnego wpisu w temacie mierzenia się z samą  sobą i  wątpliwościami. Aleeeee… wszystko w swoim czasie.

Krótkie podsumowanie marca

Pierwszy weekend marca spędziłam na świętowaniu miłości Natalii i Łukasza. Pochmurny dzień, przyroda nieśmiało budzi się do życia. A ich miłość sprawiła, że serce napełniła się nadzieją i radością. Zapatrzeni w siebie, piękni i zakochani. Tyle w temacie. Zdjęcia z tej uroczystości pojawią się na blogu www.rozweselona.pl.

Tydzień później robiłam zdjęcia na SUPER inspirującym spotkaniu organizowanym przez Anetę Wątor — Kobieta w Biznesie. Spotkanie tylu przedsiębiorczych kobiet w jednym miejscu to musi być petarda. Otwartość uczestniczek, zrozumienie i wzajemne wsparcie były bardzo budujące. Byłam tam „tylko” od robienia zdjęć, a wracałam stamtąd jak na skrzydłach. Ta energia jest zaraźliwa! Dlatego, jeśli szukacie kogoś, kto doda Wam skrzydeł polecam tę kobietę. Aneta robi świetną robotę!

A późnej coś, na co czekałam całe dotychczasowe życie. KONCERT. FLORENCE. AND. THE. MACHINE. Wydarzenie, którego nie jestem w stanie opisać słowami. Kto był to wie o czym mówię. Tam się dzieje MAGIA. Florence potrafi wzbudzać takie emocje na scenie, że nie jesteś w stanie oprzeć się tym czarom. Kto nigdy nie był, a lubi to jej słuchać. To POLECAM! A ten marcowy koncert to było mistrzostwo świata. Coś, czego nie zapomina się NIGDY. <3  Do teraz mam ciary!

Na spotkaniu Kobiet w Biznesie poznałam Alicję — właścicielkę salonu kosmetycznego Beauty Bar Lonuge na ulicy Ślusarskiej w Krakowie. Podeszłam do niej zainteresowana tym gdzie jest salon, bo mieszkam w tej okolicy, a nigdy nie słyszałam o tym salonie. Porozmawiałyśmy chwilę i okazało się, że potrzebują zdjęć swojego salonu. Także kolejną sobotę pracowałam razem z nimi. Jak tylko weszłam do salonu byłam pod wrażeniem jak dziewczyny dbają o klienta i wystój salonu. Naprawdę top level. <3 Jeszcze nie mogę podzielić się gotowymi zdjęciami, ale trochę backstejdżów się znajdzie. 

Pod koniec miesiąca udało nam się stworzyć sesję dla Bartosza Raś – Coacha i Trenera Mentalnego. Pracuje on między innymi ze sportowcami. Toteż postawiliśmy na sesję w Fitness Klubie — Saturn Fitness. Postindustrialny klimat tego miejsca idealne pasował do Bartosza i jego wizji na tą sesję. Pracę nad tymi zdjęciami zaczynam w tym tygodniu. Ale tylko się pochwalę, że zdjęcia tak przypadły Bartkowi do gustu, że zamiast 15 wybrał wybrał ich 27. I wcale mu się nie dziwię, bo to były trudne wybory 😀 

Na koniec TAPETA

Wybierz wersje dla siebie i podziel się z kimś, komu się taka tapeta się spodoba. 

Pobierz tapetę kalendarz:

Pobierz tapetę inspirację: 

Podsumowując podsumowanie.

Marzec obfitował w spotkania z inspirującymi ludźmi, ale to zawsze wiąże się z wyzwaniami. Przed każdą sesją walczę z tym, żeby się nie stresować. Nerwowo wszystko sprawdzam, pakuję, obmyślam wszystko, co może pójść nie tak. Jestem przygotowana na każdą ewentualność przez to. Zapasowy aparat, zapasowa lampa, milion zapasowych baterii i kart. Zabieram ze sobą taśmy, agrafki, sznurki. WSZYSTKO, co może się przydać. Niestety na ostatnią sesję w fitness klubie nie zabrałam ze sobą przedłużki. 😀 Nie działał najbliższy kontakt, a taki działający był na drugim końcu sali. Dlatego musiałam improwizować! Popytałam i pozbierałam wszystkie możliwe przedłużki w klubie. Połączyłam je ze sobą… i voila! A ja mam nauczkę i świadomość, że dobrze jest mieć ją ze sobą na sesji.

A jak Tobie minął marzec? Masz z tego miesiąca jakieś nauczki na przyszłość? Koniecznie podziel się nimi!

 

Ściskam,