Wiesz coś o Słowenii? Ja nawet nie wiedziałam NIC. Nie żartuje. A dziś wiem, że na pewno tam jeszcze wrócę.

Zaczęło się od tego, że szukałam miejsca na wakacje, gdzie będzie można zrobić coś więcej niż leżeć na plaży. Pomysł, żeby wybrać się na Słowenię znalazłam w artykule pt.  „10 miejsc, w których spędzisz tanio wakacje”. I od razu zaznaczam, że wcale tak najtaniej nie jest. Ale koniec, końców nie jedzie się na wakacje, żeby oszczędzać, tylko po to, żeby spędzić fajnie czas. A jak już zaczęłam czytać o Słowenii to przepadłam! I już wiedziałam, że muszę tam pojechać. Z dużą pomocą bloga evitravel przeżyliśmy najlepsze wakacje EVER!

Nasza trasa prowadziła przez Wiedeń, więc zatrzymaliśmy się tam jeden dzień. Na początek odwiedziliśmy największą atrakcję Wiednia – Pałac Schönbrunn. Ale upał dawał się nam tak we znaki, że dalsze zwiedzanie przełożyliśmy na późne popołudnie. Stąd część zdjęć jest wykonana pod wieczór. Ogólnie ja jestem mega zadowolona, że zobaczyliśmy to miasto. Na każdym rogu ulicy znajdzie się coś pięknego do zobaczenia. Dużo przydatnych informacji zaczerpnęłam z tego bloga.

Czas spędzony w Słowenii to 4 dni baaardzo aktywnego wypoczynku. Jeździliśmy z miejsca na miejsce, chodziliśmy po jaskiniach, pływaliśmy w jeziorze i wspinaliśmy się w górę (chociażby żeby zobaczyć ten oszałamiający wschód słońca). Osobiście moim ulubioną atrakcją Słowenii były Jaskinie Szkocjańskie,  skąd niestety nie mam zdjęć, bo nie wolno było ich robić tam robić. Tak czy siak było tak ciemno, że bez statywu i tak by się nie obeszło. Natomiast warto, warto, warto tam iść i przekonać się co Matka Natura potrafi zdziałać. (pewnie mało w życiu widziałam ) Ale pierwszy raz widziałam tak oszałamiający widok, że ledwo zbierałam szczękę z podłogi tej jaskini. Jeśli chodzi o nasze problemy w trasie to można je uznać za „typowe”. 800 km od domu auto zastrajkowało, przejeżdżając przez granicę prawie strażnik celny prawie wylądował na mojej masce, bo tak nie oczywista była dla mnie kontrola na granicy. I tak dalej… Przynajmniej było śmiesznie.

Wszystkie informacje na wagę złota znalazłam u EVITRAVEL. Jeśli zdjęcia zachęcą Was do wizyty w tym malutkim kraju, to koniecznie zasięgnijcie tam informacji. A na koniec przyznam szczerze, że moje zdjęcia stamtąd to jest jest jakiś przewodnik dzięki, któremu zaplanujecie wypad do Słowenii. Ale mam nadzieję, że chociaż pomogę Wam dostrzec miejsca warte zobaczenia. Bardzo jestem szczęśliwa, że mogłam w tych wszystkim miejscach być! A Wam również tego życzę! 🙂